piątek, 21 października 2016

Jesień....

Jesień nieuchronnie i z coraz większym przytupem wkracza w nasze domy i nasze głowy... Katary, choroby, jesienna depresja... Znacie to? My się nie poddajemy. Jak to mówią: "robim, co możem!" :D

  A powstają u mnie nieustannie nowe przetwory, ocet jabłkowy, syropy, a później pyszne nalewki ;-)

 A więc dziś prezentuję Wam jabłuszka drobno tarte pasteryzowane z odrobiną cukru i dużą ilością cynamonu, ocet jabłkowy wg przepisu Katarzyny Gurbackiej oraz syrop z pigwy. I tu jest najprzyjemniejsza rzecz! Syrop, który powstaje z pokrojonych żółtych owoców zasypanych cukrem, całość odstawiona w ciepłe miejsce, doskonały jest do herbaty zamiast cytryny czy do wody, a do tego bogaty jest w witaminę C, więc na tę porę roku jest doskonały. A z odcedzonych owoców powstanie pyszna nalewka! Wystarczy owoce zasypać cukrem, zalać alkoholem (ilość % według upodobań) i odstawić na co najmniej miesiąc w ciemne miejsce. W zeszłym roku proces "zalewania alkoholem" powtórzyłam, tak bardzo żal mi było owoców, więc po kolejnym pół roku, miałam druga porcję pysznej nalewki!

My się zimy nie boimy... a nie, to jeszcze nie jesień, ale nie da się ukryć, że teraz są ostatnie podrygi jesieni i wszystkie pyszności będziemy konsumować zimą!
Ja już nie mogę się doczekać!!!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz